Cukierki, wafelki, ciasteczka, czekoladki, czyli pierwszy nałóg dziecka! Reviewed by Momizat on . Jak łatwo jest zapchać ryk dziecka obietnicą słodkości wie o tym każdy rodzic. Jeszcze lepiej jest, kiedy ma się coś takiego ulubionego pod ręką. W razie nagłeg Jak łatwo jest zapchać ryk dziecka obietnicą słodkości wie o tym każdy rodzic. Jeszcze lepiej jest, kiedy ma się coś takiego ulubionego pod ręką. W razie nagłeg Rating: 0
You Are Here: Home » PRZYDATNE » Cukierki, wafelki, ciasteczka, czekoladki, czyli pierwszy nałóg dziecka!

Cukierki, wafelki, ciasteczka, czekoladki, czyli pierwszy nałóg dziecka!

Cukierki wafelki ciasteczka czekoladki czyli pierwszy nałóg dziecka

Jak łatwo jest zapchać ryk dziecka obietnicą słodkości wie o tym każdy rodzic. Jeszcze lepiej jest, kiedy ma się coś takiego ulubionego pod ręką. W razie nagłego wybuchu histerii można zapchać je i tymczasem uspokoić. Ale, ale… czy jest to normalne?

Niektórzy rodzice już od drugiego roku życia napychają dzieciaki słodyczami. Trochę to może wydawać się dziwne ale tak jest. Nie obce są mi obrazki, kiedy rano wsiadam do autobusu a tam mamusia wraz z dzieckiem wcinają śniadanko w postaci wafelka czekoladowego, czy batonika. Po co tracić czas na pełnowartościowe śniadanie? Można przecież kupić pyszny batonik i zapchać dzieciaka. To takie proste!

W okresie dwóch lat dzieci powinny przechodzić z niemowlęcego pokarmu, na normalny. Oczywiście mniej przyprawiony, ale już normalny. Śniadanka, zupki, obiadki i kolacje. To chyba najfajniejszy okres, gdzie dziecko uczy się i rozwija kulinarne zainteresowania. To przecież nie tylko nowe smaki ale również zapachy, kolory, faktury, konsystencje, wielkości etc… Najczęściej właśnie w tym okresie dzieci poznają smak słodyczy a dzieje się tak, ponieważ rodzice sami nie stronią od tego typu przekąsek. Są one przecież smakowite, tanie, łatwo się nimi podzielić z dzieckiem. Najgorzej jest jednak, kiedy dziecko nie chce nic jeść. Wtedy właśnie łakocie są najchętniej podawane.Będę pracował za słodycze

Duża liczba rodziców w ten sposób załatwia problem, doraźnie. Zamiast słuchać dzieci, zająć się nimi, odkryć, jaki jest problem, o co chodzi i czemu się tak dzieje, często zapycha dzieciaka obietnicą słodkości. Składanie obietnic nie kończy się w takim przypadku na słodkościach, bo potem trzeba dziecku kupić, samochodzik, lalkę, czy cokolwiek ze sklepu. Sklep zatem kojarzy się raczej dziecku z nudą, wypłakanymi słodyczami czy zabawkami.

Niestety rodzice idąc na łatwiznę nie zdają sobie sprawy z tego, że uczą dziecka bardzo złego nawyku. Nikomu nie trzeba mówić, tym bardziej pisać, jaki wpływ na np.: zęby, wagę i przyzwyczajenia mają niewinne wafelki, ciasteczka i czekoladki. Ale wydaje się, że jest to tak jak z papierosami. Każdy palący wie, że papierosy zabijają, powodują raka i wiele innych groźnych chorób.

To nie jest tak, że dzieci nie powinny otrzymywać słodyczy. Muszą jednak wiedzieć i to już od małego, że można je jeść w Dziewczynka z czekoladąograniczonej liczbie, nie codziennie, oraz, że nie mogą zastępować posiłków. Cała rola zatem spoczywa na barkach rodziców i otoczenia. To opiekunowie wyznaczają granicę oraz dbają o odpowiednią dietę. Dzieci nie rodzą się bardziej lub mniej podatne na łakocie.

Które dziecko nie lubi słodyczy? Czekolada i wyroby czekoladopodobne są chyba najbardziej popularne. W lato lody, zimne słodkie napoje a w międzyczasie lizaki. Każde dziecko ma swoje ulubione przekąski. Często jest tak, że zamiast pójść do sklepu i kupić dziecku banana, brzoskwinię, świeżego ananasa wybieramy batonika, chipsy, czy paluszki. To oczywiste. Szelest otwieranych paczek działa na dużych i małych, również na zwierzęta. Przyciąga. Fantazyjne wzory, kolory, faktury wpływają na wyobraźnię dziecka i sprawiają, że chce, chce, chce coraz więcej.

Przyzwyczajamy dzieci od małego pasąc je chrupkami kukurydzianymi. Mała dziewczynka w wózku zajadająca chrupki kukurydzianeGdzie nie spojrzeć, dziecko w wózku wcina chrupka. Nie ma jeszcze zębów ale wcina. Zadowolony smyk, to spokój w duszy rodzica. Jakie to proste. Chrupki kukurydziane to przecież dobry i sprawdzony produkt, który dzieciak zawsze przyjmie. Tak się zaczyna ta przygoda i tylko od nas zależy jak bardzo dziecko zwiążę się z takimi przekąskami. Większość rodziców uzupełnia normalną dietę chrupkami. Łatwiej jest przecież kupić paczkę i dać malcowi, niż kupić jabłko, obrać ze skóry i podzielić na cząstki. Do tego dochodzi pojemniczek do przechowywania, który trzeba umyć. Kto by się w to bawił? Dlatego właśnie są one idealne. Pyszne, lekkie, zawsze można je podać i dziecko schrupie je z przyjemnością. Zastępują często normalny obiad kiedy w biegu musimy załatwić urząd, pocztę, zakupy czy inne pochłaniacze czasu.

Po takiej przekąsce dziecku chce się pić, to naturalne. Jeśli dziecko nie musi mleka, to przecież najlepsze będą soczki. Kolorowe, bo takie dzieci uwielbiają najbardziej, słodziutkie bo inne nie smakują. W ten właśnie sposób dostarczamy dziecku sporą ilość cukru i węglowodanów prostych. Woda zatem przegrywa z pocukrzonym napojem. Od tego momentu dziecko nie musi poznawać innych smaków typu: soku z marchwi, koktajli bananowych, truskawkowych nie mówiąc nic o warzywach np. kalafiorze, cukinii czy kalarepie. Ma słodycz w piciu, w jedzeniu.

Często jest tak, że „dorośli” nie rozumieją, że dla dziecka jeden mały batonik czy wafelek to jest olbrzymia porcja energii, kalorii, węglowodanów, tłuszczów. Poniżej przedstawiam zapotrzebowanie kaloryczne podzielone ze względu na wiek:

Rekomendowane dzienne zapotrzebowanie energetyczne dzieci

Jak widać dla trzyletniego dziecka jeden wafelek np. Grześki to ponad 15% zapotrzebowania dziennego. Do tego dołóżmy słodki soczek Kubusia 12% zapotrzebowania, a jeśli dojdą do tego jakieś chrupki, czy lizak, to już mamy około 40% tego co dziecko trzyletnie powinno przyjąć w ciągu dnia.

Dzieciak nie chce jedzeniaNie ma się zatem co dziwić, że dziecko nie ma ochoty na obiad, że nie jest głodne. Przecież najadło się, napiło i więcej nie przyjmie. Chyba, że wymusimy to na dziecku groźbą, rozkazem, czy krzykiem. Wtedy maluch będzie wpychał w siebie, dodając kolejne kalorie z nienawiścią do nas, oraz do jedzenia, które musi przecież zjeść.

Zatem jeśli pakujemy w dziecko słodycze musimy liczyć się z tym, że normalne dania nie będą czymś wyjątkowym. Będą nawet znienawidzone i często będziemy słyszeć nie lubię, nie smakuje, nie zjem, niedobre… Im wcześniej przestaniemy iść na łatwiznę i podsuwać maluchom wysokokaloryczne smakołyki tym łatwiej będzie nam i dzieciom później w życiu. Niestety nie jest to proste na początku. Inne dzieci jedzą, mogą, zajadają się i nasze dziecko to widzi. Więc automatycznie też chce. Należy jednak być cierpliwym i rozmawiać z dziećmi. Po to jesteśmy. By uczyć i przekazywać to co dobre a nie by ulegać.

Jeśli nie wiemy czy dziecko ma prawidłową wagę należy skorzystać ze wskaźnika masy ciała BMI u dzieci:

Wskaźnik masy ciała BMI u dzieci

Oczywiście przydadzą się do tego tego kalkulatory BMI obrazujące przybliżoną zawartość tłuszczu w organizmie. Trzeba jednak pamiętać, że nie zaleca się stosowania wskaźnika BMI do oznaczania wagi ciała dla dzieci do ok. 14 roku życia oraz dla kobiet w ciąży. Należy zatem skorzystać z kalkulatora i odczytać wynik na podstawie podanej wyżej tabelce. Ewentualnie dobrym sposobem są „Siatki Centylowe” czyli wykresy opracowane na podstawie ogólnopolskich danych statystycznych. Pomogą Ci dowiedzieć się, czy twoje dziecko rozwija się prawidłowo w porównaniu z innymi. Najprostszą można znaleźć na siatkicentylowe.edziecko.pl

Problemy z nadwagą u dzieci spowodowane są przez dorosłych

Z otyłością bardzo rzadko się rodzimy a najczęściej nabywamy ją poprzez złe nawyki żywieniowe. Wg. kampanii społecznej „Jakie matki, takie dziatki” współczesne statystyki zdrowia odnotowują alarmujący wzrost liczby dzieci i młodzieży dotkniętych otyłością oraz innymi chorobami zależnymi od złej diety. Ponad 18,6 % chłopców i 14,5% dziewcząt boryka się z nadwagą. W ciągu ostatnich 20 lat liczba dzieci dotkniętych otyłością w naszym kraju wzrosła aż trzykrotnie! Co trzecie dziecko w Polsce tj. ok. 37% sięga codziennie po słodycze.

Mówi się, że sól jest niezdrowa. Racja. Ale to wszechobecny cukier jest groźną substancją. Cukier to silnie uzależniająca substancja 8 razy bardziej niż kokaina. Uaktywnia w mózgu te części, które są odpowiedzialne za doznanie przyjemności. W obecnych czasach niemalże wszystko jest słodzone. Soki, masło, pieczywo, serki i jogurty, przekąski, przysmaki, sery, wędliny, pasztety. Im bardziej przetworzony produkt tym więcej cukru lub jego pochodnych dodane. Co prawda daleko nam do Amerykanów, którzy zjadają 68 kg cukru na głowę, Polacy 39 kg, ale przed wojną jedliśmy go 11 kg.

Jeśli chcemy aby nasze dzieci nie miały problemów, musimy o nie zadbać odpowiednio. Cukierki, wafelki, ciasteczka, czekoladki, mogą być pierwszym nałogiem dziecka. Im wcześniej temu zapobiegniemy tym lepiej. Uratujemy je nie tylko przed psychicznym znęcaniem się w przedszkolach, na podwórku czy szkołach. Grubas, tłuścioch, beczka… Ale również przed dalszymi konsekwencjami jakimi są problemy zdrowotne oraz podatność na nałogi. To my wychowujemy dzieci i od nas zależy jak dziecko będzie się czuło, wyglądało, czy będzie aktywne czy siedziało tylko przy komputerze i wstydziło się wyjść na basen. Problemy z otyłością są poważnym problemem i tu nie tylko chodzi o problem z rozmiarem ubrania w sklepie…

Otyłe dzieci

Uwielbiałem z synem robić wypady do sklepów, macać i wąchać każdy owoc, opowiadać o nim, kupować wybrany przez niego produkt by potem spożyć go, delektując się nim, poznając jego wartości. Staram się tą metodę wykorzystywać również do innych produktów w tym i słodyczy. Dużo rozmawiam, staram się być obiektywny. Dobrze jest by dzieci poznawały z rodzicami takie rzeczy, nie kryły się i nie podjadały. Warto też mówić o tym rodzinie i znajomym, którzy nie zawsze wiedzą np. co kupić dziecku w odwiedziny. Najłatwiej jest kupić słodycze dziecku, ale przecież nie o to chodzi. Można spróbować np. kupić grę planszową by dzieciaki spędzały czas wraz z rodzicami. Ja polecam w ciemno grę Grzybobranie, o której pisałem na: Grzybobranie gra planszowa dla dzieci i dorosłych

About The Author

Number of Entries : 41

Comments (2)

Leave a Comment

*

code

© 2013 Autor MojaLegia.pl

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Scroll to top