Dziecko na szlaku czyli Tata z rodziną w górach Reviewed by Momizat on . [caption id="attachment_1738" align="aligncenter" width="615"] Dziecko na szlaku czyli Tata z rodziną w górach.[/caption] Jesienne dni w Polsce mogą być świetną [caption id="attachment_1738" align="aligncenter" width="615"] Dziecko na szlaku czyli Tata z rodziną w górach.[/caption] Jesienne dni w Polsce mogą być świetną Rating: 0
You Are Here: Home » Tata Radzi » Dziecko na szlaku czyli Tata z rodziną w górach

Dziecko na szlaku czyli Tata z rodziną w górach

Dziecko na szlaku czyli Tata z rodziną w górach.

Dziecko na szlaku czyli Tata z rodziną w górach.

Jesienne dni w Polsce mogą być świetną okazją do wypadów z rodziną w góry. Zamiast siedzieć w domu lub latać po galeriach można choć raz w roku wybrać się z dziećmi by pokazać im jak wygląda jesień z dala od ich domu. Jeśli zapytamy dzieci z czym kojarzą jesień to te większe mogą odpowiedzieć, że z nudą, z deszczem, chmurami i krótkim dniem. Te młodsze mogą mieć w pamięci kasztany, liście i mokre dni. Jeszcze inne przygodę, wypady rodzinne, świetną zabawę. Każdy z nas widzi ten czas inaczej, my rodzice mamy na to wpływ. By dzieciaki miały fajne wspomnienia, należy dostarczyć im ich jak najwięcej. Sam internet i filmy na Discovery nie wystarczą, dziecko musi poczuć przygodę na własnej skórze. Trzeba zorganizować wypad. W tym celu nie musimy, a nawet nie powinniśmy, wydawać wielkich pieniędzy. Im droższe hotele tym bardziej rozleniwiają i sprawiają, że nie chce się z nich wychodzić. Baza noclegów jest przeogromna więc można każdego dnia, lub co dwa dni, spać w innym miejscu. Jedzenie możemy robić sami, dojazd zorganizować po kosztach, poruszając się autobusami, pociągami, lub samochodem. Wyjazd nie powinien być odpoczynkiem tylko jedną, ciągłą aktywnością z przerwą na sen i jedzenie. To ma być przygoda. Tu nie ma być czasu na nudę! Zjedliśmy? Świetnie! To znaczy, że odpoczęliśmy trochę, więc lecimy dalej. Zobaczyliśmy lub zwiedziliśmy? Ekstra, lecimy zatem w następne miejsce. Czasu jest mało a dużo rzeczy do sprawdzenia, zobaczenia, zaliczenia. Tak to powinno wyglądać. Jeśli dzieciaki są w różnym wieku to dla każdego z nich powinno coś wydarzyć się ważnego w danym dniu. Każdy podczas wyjazdu powinien bawić się dobrze i czekać na swoje. Krótki intensywny wypad musi zahaczyć o kilka dni wolnych od szkoły, przedszkola, żłobka czy pracy. Wydaje mi się, że wypady na sobotę i niedzielę są zbyt krótkie. Zalecam zawsze wziąć dwa dni urlopu np. na piątek i poniedziałek, poniedziałek i wtorek oraz wybrać się okresie, kiedy nie ma świąt i dni wolnych od pracy. Wtedy ceny są przyzwoite, kwatery puste, no i komfort zwiedzania inny.

Na rodzinnych wypadach nasze dzieci powinny brać czynny udział, inaczej nie będą z nami chciały jeździć bo będzie nudno. Dobrze jest zatem planować z dziećmi takie wyjazdy, zachęcać je i pytać czego oczekują, jednocześnie kierując je odpowiednio w zaplanowany przez nas wcześniej harmonogram wycieczki. Samo chodzenie szlakami turystycznymi w parkach, górach czy klepanie muzeów może być nudne. Jeśli dodamy do tego element tajemniczości, odkrywania, przygody, zdobycia, zaliczenia, to wtedy nudny marsz, trudne i długie wchodzenie na głupią górę stanie się wyzwaniem i będzie pożądane, a muzeum nie takie straszne i przytłaczające.

Dzieci w górach na szlaku fot. TataRadzi.pl

Im wcześniej będziemy wkręcać dzieci w tego typu przygody, tym trudniej będzie nam co roku wymyśleć dla nich przygodę. Ale czego nie robi się dla rodziny, przygody, oraz odkrywania? Nie wierzę, że są ludzie, którzy nie chcą i nie lubią wyjeżdżać. Wydaje mi się, że są to ludzie, którzy tego nigdy nie robili w odpowiedni sposób. Ktoś ich gdzieś zabrał i oszukał, że będzie to fajne nie pytając ich o zdanie. Nastawili się negatywnie i tak do dziś tkwią w tym przekonaniu.

Nie trzeba zwiedzać świata i poświęcać wielu środków. Mieszkamy w strefie klimatu umiarkowanego, gdzie przyroda przeobraża się z lata w zimę. To piękny czas, nawet kiedy są chmury i nie ma słońca. W Polsce mamy góry, doliny, rzeki, jeziora, morze, piaski, bagna, łąki i wiele miast i miasteczek. Nie trzeba jeździć do Barcelony, Rzymu, Londynu, Berlina czy Pragi by znaleźć się w innym świecie. Dla mnie często ważniejsze i ciekawsze oraz bardziej realne do zaliczenia są miejsca w naszym pięknym kraju. Nie mówię o wejściu na Giewont czy Kasprowy, gdzie stoi się w długich kolejkach. Nudne są dla mnie Krupówki i Gubałówka. Jest wiele miejsc w Polsce, które mogą nas zachwycić oraz zaspokoić naszą ciekawość. Bo kto z Was był w miejscu skąd wypływa największa rzeka Polski? Był na najwyższej tamie? Był na najwyższym moście, pływał w najgłębszym jeziorze, czy kąpał się w lazurowym jeziorze, chował się w Szczelińcu, płynął z Helu do Trójmiasta wodolotem? Kto z Was był na Polskiej Pustyni? Czy pływał łódkami po kanałach wznosząc i opadając na śluzach wodnych, albo strzelał z łuku czy walczył na miecze pod dowolnym zamkiem w Polsce?

Nie zawsze trzeba jechać do Krakowa by zobaczyć obraz Wita Stwosza, dreptać po molo w Sopocie czy wjeżdżać na Pałac Kultury i Nauki, choć to warto również zaliczyć w życiu ale zdobycie Korony Gór Polski, czy zdobycie Złotej Odznaki miłośnika latarń morskich BLIZA, będzie doskonałym motywem przewodnim naszych przygód. Takich pomysłów jest wiele, wystarczy wyjść poza schemat Krupówek i Zakopanego by odkryć Polskę i dobrze się bawić.

Możemy to robić wspólnie z naszymi dziećmi, to my będziemy przewodnikami, to my będziemy tworzyć przygody, uczestnicząc razem z dziećmi ucząc się z nimi, spędzając czas i dobrze się bawiąc zwiedzając miejsca, również dla nas nowe i ciekawe. Dzieci mogą na tym oczywiście skorzystać i tylko od nas zależy ile z takiej przygody wezmą. Musimy oczywiście pamiętać, że każde dziecko jest inne, ma inne wymagania, potrzeby. Wiek dziecka jest bardzo ważny bo do 7 roku wiele z tych przygód dziecko może zapomnieć w przyszłości, są jednak zdjęcia a im więcej przygód wykonamy tym lepiej poznamy nasze dzieci, ich potrzeby oraz przyzwyczajenia.

Góry jesienią to tylko jedna z wielu propozycji. Niezależnie od wieku dziecka możemy zaplanować sobie fajny wypad. Trzeba być jednak bardziej przygotowanym na wszystko, mieć dużo więcej sprzętu i o większej ilości rzeczy należy pamiętać. Jeśli dzieci nie chodzą same wystarczy kupić/pożyczyć nosidełko dla dzieci. To idealne rozwiązanie na szlaki, dziecko na plecach o wiele łatwiej jest nosić niż w chuście z przodu, czy w wózku. Wózkiem nie dostaniemy się wszędzie a chusty nie zdejmiemy łatwo i szybko oraz chusty nie posiadają wielu magicznych kieszeni. Nosidełko dla dzieci jest zatem idealnym rozwiązaniem.

Jeśli chodzi o szlaki, to dzieci do 7 lat mogą nie sprostać wymagającym szlakom. Jest wiele gór w Polsce ale na początku zalecam Beskidy, Sudety czy nawet Góry Świętokrzyskie. Nie trzeba od razu lecieć w Karpaty. Na początku wypady w góry powinny być nie dłuższe niż godzinę marszu w jedną stronę, oczywiście z przerwami. Później w zależności od zaawansowania mogą to być dłuższe wypady. Jeśli wybieramy się pierwszy raz w góry, to najlepszym sposobem będzie wybranie szczytu i wejście na niego, ewentualne dłuższe zejście innym szlakiem. Standardowo na każdy wypad na szlak zalecam wziąć ze sobą kanapki, herbaty, czekoladę, ciastka, słodkie napoje i wodę, dzięki czemu podczas wysiłku uzupełnimy węglowodany, nawodnimy się i będziemy mieli energię do dalszej wyprawy.

Góry to tylko pomysł na jesienne dni w Polsce. Póki jest zainteresowanie i chęć do zdobywania coraz wyższych szczytów jestem tam i będę wracał. Wycieczki po szlakach to nie tylko mozolne spacerowanie, to odkrywanie szaty roślinnej to nauka ukształtowania terenu. To hasła typu piarg, siodło, grań, uskok, dolina, wąwóz, gleba. To również świeże powietrze, spalanie kalorii, obcowanie z przyrodą i wyprawy w nieznany świat.

About The Author

Number of Entries : 43

Leave a Comment

*

code

© 2013 Autor MojaLegia.pl

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Scroll to top