Przedszkole czy opiekunka? Reviewed by Momizat on . Wielu rodziców rozważało pewnie ten problem - czy oddać dziecko do przedszkola? Czy pozostać przy opiekunce? Czy może na część dnia do przedszkola a potem niech Wielu rodziców rozważało pewnie ten problem - czy oddać dziecko do przedszkola? Czy pozostać przy opiekunce? Czy może na część dnia do przedszkola a potem niech Rating: 0
You Are Here: Home » Tata Radzi » Przedszkole czy opiekunka?

Przedszkole czy opiekunka?

przedszkole-czy-opiekunka-tata-radzi

Wielu rodziców rozważało pewnie ten problem – czy oddać dziecko do przedszkola? Czy pozostać przy opiekunce? Czy może na część dnia do przedszkola a potem niech zajmie się opiekunka?

Gdy rodzice dziecka różnią się w tym temacie i jedno ma wizję przedszkola a drugie opiekunki to zawsze będzie kłopot. Różnica zdań czasem może przerodzić się w trudną dysputę, a nawet i awanturę, ale rozmawiać trzeba. Trzeba jednak pomyśleć nie o sobie i o swojej wygodzie, ale o dziecku i tym co dla niego jest dobre. Trudno mi jest być obiektywnym bo moje dziecko było w przedszkolu i nie wyobrażałem sobie by obca osoba opiekowała się moim dzieckiem w moim domu. Postaram się jedynie pokazać co przedszkole daje i jak to wygląda. Nie chcę również nikogo namawiać. To indywidualny wybór i wybór dla każdego dziecka.

Czym jest przedszkole i jakie są różnice?

Obiekty przedszkolne dzielą się na te „państwowe” i „prywatne”. O prywatnych wiem tyle, co sąsiedzi mi opowiadali. Zatem prócz znacznej różnicy w opłatach pomiędzy tymi placówkami, zajęciami w tym językowymi, wyjazdami, jakością i ilością materiałów, niczym się nie różnią. Wszędzie dzieci chorują, wszędzie rodzice przychodzą z dziećmi chorymi nie bacząc na to, że robią krzywdę innym oraz swojemu dziecku. W każdym przedszkolu dzieci mają catering, myją zęby, mają zajęcia i naukę oraz lepszych lub gorszych wychowawców.

To nie jest tak, że prywatne przedszkola są lepsze od państwowych, bo w dużej mierze zależy to wyłącznie od wychowawcy, czy i jak będzie się rozwijał nasz maluch. W prywatnych przedszkolach można spodziewać się zabierania dzieci do stajni, gancarni, spektakle teatralne, ale jeśli Rada Rodziców w przedszkolu „państwowym” jest sprawna i rodzice w danej grupie przedszkolnej mobilni to samo można uzyskać w prywatnym przedszkolu. Oczywiście trzeba mieć również Panią Przedszkolankę, której się chce i lubi takie eventy. Różnic pomiędzy prywatnym a państwowym może być sporo, szczególnie jeśli chodzi o infrastrukturę, ale w dużych miastach jest sporo placówek państwowych, które przeszły modernizację i mają bardzo dobre zaplecze do kształcenia zarówno wewnątrz budynku jak i przyległych terenach rekreacyjno sportowych. W przedszkolach, w których płacimy za wychowanie na pewno mamy dzieci, których rodziców stać na wiele więcej, na lepsze ciuchy, zabawki, wyjazdy i na pewno mają większe oczekiwania wobec swoich pociech oraz wychowawców w przedszkolu.

klasa w przedszkolu

klasa w przedszkolu

Czy warto oddać dziecko do przedszkola?

Jasne. Przedszkole to nie przechowalnia dzieci! Tu nie ma mowy o tym, że oddajemy gdzieś dzieciaka do przechowalni dzieci i wylęgarni chorób. Jeśli tak patrzymy na świat, to klosz nad dzieckiem jest już bardzo gruby, a sam maluch niedługo będzie siedział w klatce i jak małpka będzie miał podawane wszystko to co chcemy mu podać. Przedszkole to instytucja wychowawcza „pełną gębą”. Niby dzieci wspaniale się tam bawią, poznają kolegów, pierwsze przyjaźnie, prawdziwe porażki, nawet bójki, odosobnienia, ale to wszystko jest oceniane i sprawdzane. Dzieci w każdym roku w przedszkolu są poddawane obserwacji, mają codzienny rytm, przychodzą, mają chwilę wolnego, uczą się podstawowych zachowań typu myjemy ręce przed śniadaniem, grzecznie czekamy na wszystkich z jedzeniem, posługiwanie się sztućcami i zachowania przy stole. To tylko przykład a takich jest wiele więcej. Dzieci uczone są zarówno rywalizacji, ale i współpracy, mają jasne i proste zasady, co można robić a czego nie wolno. Hałas, bieganie, potrącanie, bicie, zabieranie, to tylko przykłady tych zachowań, które są naganne i nie są oczekiwane. W przedszkolu dzieci również uczą się, że jest kara.

kodeks przedszkolaka

grafika z my-life-my-passion-my-choice.blogspot.com

W każdym przedszkolu i w każdym roczniku przygotowany jest rozwój programowy dzieci. Może brzmi to dziwnie i strasznie ale tak nie jest. Jest to wychowanie poprzez zabawę i sprawdza się bardzo dobrze. Dzieci wykonują zadania, prace, współzawodniczą, oraz wykonują codzienne czynności. A po każdym roku rodzice danego dziecka są indywidualnie informowani o postępach dziecka oraz o tym które cechy dziecka są niewystarczające i należy nad nimi popracować. Takich elementów jest bardzo dużo i dotyczą całego rozwoju naszego dziecka. Dzięki właśnie takiemu podejściu jestem wielkim zwolennikiem przedszkola. Tu nie trzeba kart chipowych do wejścia, wycieczek, drogich zabawek, czy najlepszych na rynku kredek świecowych, by przedszkole było dobre. Tu chodzi o nasze dzieci i nasze interakcje z dziećmi. Przedszkole uczy dzieci zachowań, samoobsługi, rozwija ich motorykę, życia w grupie, uczy porażek i przegranych. Mówi, że jest kara, ale daje również wiedzę o świecie, o czystości, ekologii, ma również zbilansowaną dietę, które jest idealnie dopasowana dla dzieci, nie mówiąc o prawidłowym toku życia dziecka, czyli śniadanie, obiad, podwieczorek, czas na zabawę, czas na pracę, czas na naukę.

Dużym plusem jest przestrzeń dla dzieci, zarówno wewnątrz klas, gdzie dzieci spędzają czas, jak i pomieszczenia zaprojektowane na gimnastykę, muzykę i inne zabawy. Dochodzi do tego ogród, gdzie często dzieci bawią się w terenie zamkniętym, bezpiecznym dla ich wieku.

ogród w przedszkolu

plac zabaw w przedszkolu

Co daje nam przedszkole?

Przedszkolaki, to dumne dzieciaki. To jednostki „dorosłe”, które zaczynają mieć świadomość, że gdy jest wiosna to życie budzi się i takie dziecko wie, jakie są tego symptomy. Wie, że są inne dzieci z którymi możemy się bawić, a z innymi nie, że w życiu jest rywalizacja, że są zasady, że trzeba pomagać innym, że higiena osobista to ważna sprawa, że każdy może sam się ubrać, zjeść danie za pomocą sztućców, że malowanie, rysowanie, budowanie, rzeźbienie, przyklejanie, może być fajne, a udział w konkursach daje szansę na nagrody.

dyplom w przedszkolu w konkursie plastycznym

Przedszkole zatem kształtuje nasze dzieci i pokazuje im świat drobnymi kroczkami. Wspiera nasze dzieci, ucząc je wg. pewnych zasad i schematów. Otrzymujemy wskazówki dla rozwoju naszego dziecka. Decydując się na oddanie dziecka do przedszkola, decydujemy się na przekazanie go w obce ręce, które potrafią o naszego malucha zadbać. Dostajemy za to informacje zwrotne o naszym dziecku. Codziennie możemy obserwować przeobrażanie naszych małych, niezdarnych smarkaczy, którym „wszystko wolno” i same niczego nie potrafią, w dzieci. Możemy też uczestniczyć w wielu spektaklach naszych pociech.

przedstawienia w przedszkolu

przedstawienie w przedszkolu

Przedszkole czy opiekunka?

Nie mam pojęcia, czy opiekunka podoła takiemu zadaniu, czy ma odpowiednie kompetencje by kształtować nasze dzieci w podobny sposób na podstawie programów dla dzieci. Nie wyobrażam sobie również jak zaspokoić aspekt grupy dzieci i rywalizacji wśród nich i zachowań, które w przedszkolu są codziennie, oraz które będą za chwil parę w szkole. Mogę tylko widzieć oczami wyobraźni, jak nasze dziecko siedzi w domu, poznaje fajne zabawy, eksperymentuje z opiekunką, maluje, rysuje, bawi się w ulubione zabawy, gry, ogląda bajki w telewizji, gra na tablecie czy smartfonie, je słoiczki, albo jakieś przygotowane obiadki. Widzę przywiązanie do opiekunki i zależność od niej, czuję, że takie dziecko może ufać bardziej obcej osobie niż mi, ponieważ większość czasu spędza właśnie z opiekunką, ciocią, babcią.

Wracając do rozwoju i tego czego mógłbym się spodziewać po opiekunce. Dziecko może sobie hałasować, bo to jego dom, krzyczeć, mieć swoje zasady i przyzwyczajenia, oraz swoje wyrobione zdanie, które ciężko będzie zmienić. Widzę również trochę nudę, monotonność i tęsknotę do dzieci oraz lekkie wyobcowanie. Inne dzieci doskonale się dogadują na dworze, a nasze dziecko pod okiem opiekunki albo pozostawione jest na wolności i robi co chce, albo ma spacerek wokół bloku, dwa razy karuzela i huśtawka, oraz przymusowo sklep, czy śmietnik. Opiekunka również choruje, coś jej wypada, nie może przyjść a nasze dziecko przecież innej może nie zaakceptować, nie mówiąc już o tym, że na szybko trzeba załatwić kogoś nieznajomego, który musi poznać nasze dziecko, bo ma swoje ulubione zachowania, potrzeby, zachcianki.

Opiekunka daje to czego nie może dać przedszkole. Może przyjechać wcześniej, czy później, podjechać gdzieś z dzieckiem na umówione miejsce, może pozmywać, posprzątać, ugotować, załatwić sprawę, kominiarza, elektryka, spisać liczniki, odebrać pocztę, zrobić pranie. Może przyjść wieczorem posiedzieć, kiedy my chcemy kolejny raz zostawić dziecko i pójść się pobawić. Przyzwyczajenie się do takiego luksusu nie jest dla mnie dobrym rozwiązaniem. Przedszkole nie ucieka i jest na prostych zasadach, 7:30 – 17:30 od poniedziałku do piątku, wymusza więc przystosowanie się rodziców i dzieci do pewnych schematów, które są dobre do rozwoju dziecka i rodziny. Pani w przedszkolu chora? Jest zastępstwo i dzieci tylko będą miały inną fajną bądź mniej fajną panią. Gotowanie? Po co? dziecko ma zbilansowaną świetną dietę i uczy się jeść to co zielone, zup, i innych. Pranie? no wybaczcie, ale to trzeba robić samemu. Kominiarz? Elektryk? Poczta? Liczniki? Wolę załatwić to samemu i być na bieżąco. Przyjść posiedzieć wieczorem, może dowolna osoba, bo nasze dzieci nie są wyalienowane i przyzwyczajone tylko do danej opiekunki. Opiekunka zatem nie jest dla mnie rozwiązaniem.

Dzieci w przedszkolu chorują!

Wydaje mi się, że w ogóle dzieci w wieku przedszkolnym chorują. Nie mam pojęcia, czy dzieci wychowujące się w domu pod opieką dorosłego tego nie robią. Wydaje mi się, że kiedy wyjdą z domu i wejdą do autobusu, tramwaju, metra, sklepu, czy w ogóle na ulicę, mogą spotkać się z chorymi i zachorować tak samo jak dzieci chodzące do przedszkola, tyle, że dzieci w przedszkolu nabierają odporności. Niby chorują na początku więcej, ale wydaje mi się, że fala przebiega przez całe dzielnice, miasta i atakuje wszystkich, w szkłach, pracach, przedszkolach, żłobkach i nie jesteśmy wolni od tego. Na pewno w domu nie spotkamy takiej choroby jak wszawicy, o której pisałem Wszawica, wsza głowna, gnidy atakują w przedszkolach w 21 wieku! bo takie cuda zdarzają się w przedszkolach, ale co nas nie zabija to wzmacnia.

choroby w przedszkolu

kącik lekarza – fotka z Parenting.pl

Opiekunka w przypadku chorób ma jedyną jak dla mnie przewagę nad przedszkolem. Właśnie wtedy, kiedy nasze dziecko jest chore. Wielu z nas nie może wziąć sobie wolnego, nie wszyscy mogą pracować „zdalnie” z domu. Wtedy opiekunka jest jak dla mnie zbawieniem.

Co jest lepsze dla naszych dzieci?

Dla mnie odpowiedź jest prosta. Jestem człowiekiem, który lubi ludzi, lubi interakcję i wymianę zdań, opinii, lubię słuchać, czytać, widzieć mówić. W okresie przedszkolnym mojego dziecka dostałem wiele informacji, które pomogły mi i mojej rodzinie a przede wszystkim dziecku. To rozmowy z rodzicami, wychowawcami, nawet panem „woźnym” pozwoliły zrozumieć i przybliżyć życie dziecka, jego słabe i mocne strony i poznać bliżej.

Dziś moje dziecko jest już uczniem, poszło jako sześciolatek o czym pisałem Sześciolatki w szkole, czyli nie taki wilk straszny jak go malują, radzi sobie doskonale, ma swoich kolegów i koleżanki, umie tak wiele, że często gubię się i zaczynam traktować je jak dorosłego, co jest oczywiście złe. Nie wyobrażam sobie innej drogi niż przez przedszkole, które uczyło również mnie i moją rodzinę. Los naszych dzieci jest w naszych rękach:

rodzina

fotka pożyczona z michaelwilsonblog.com

About The Author

Number of Entries : 43

Leave a Comment

*

code

© 2013 Autor MojaLegia.pl

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Scroll to top